Można sobie zadać brutalne pytanie, dlaczego ten czas tak szybko mija? Niedawno pisałem podsumowanie z lutego, a teraz proszę - już jest koniec marca. Mamy już 2 kwietnia i marzec też przeszedł do historii. Historia z marca będzie bardzo piękna. To był na prawdę bardzo udany miesiąc. Ja ze swojej strony mogę powiedzieć, że był to nawet rewelacyjny miesiąc. W tym miesiącu miałem dużo miłych przygód.
czwartek, 2 kwietnia 2015
II maraton i półmaraton Gocki - ostra walka
28 marzec, to dzień, w którym każdy z naszej trójki: ja, Dżeki i Pondżol przygotowywaliśmy się do zawodów w Wojtalu. My z Dżekim już znaliśmy tę imprezę i wiedzieliśmy, że będzie to wyjątkowy dzień, w którym zaważą nasze treningi. Jak się okazało - to stwierdzenie było słuszne.
niedziela, 1 marca 2015
Biegowy rachunek sumienia - luty 2015
Za nami miesiąc luty jest po styczniu kolejnym miesiącem, który już jest historią. To co zostawiliśmy w lutym, to już zostanie bez rozwiązania. Teraz trzeba skupić się nad tym co w lutym osiągnęliśmy, a co jeszcze chcielibyśmy naprawić.
poniedziałek, 23 lutego 2015
Bieg urodzinowy Gdyni - ''Sezon zaczęty od porażki''
Starty w Gdyni są dla mnie zawsze tę wielką niespodzianką, bo zawsze patrzę na nie z różnej perspektywy i każda z tych perspektyw wyciąga jakieś wnioski. Od 2013 roku luty zawsze był tym startem i tym momentem, gdzie były szanse na pobicie rekordu. Przecież pamiętając dokładnie rok temu - 8 lutego - byłem bardzo blisko wyrównania swojego rekordu z 2012 roku. Było super i było bardzo dobrze. Kolejne starty były słabsze, ale niektóre też były dosyć blisko tego wyniku. Ten start, który odbył się 21 lutego na pewno nie będzie dla mnie dobrym wspomnieniem. Dlaczego? Poniżej podaję szczegóły.
wtorek, 10 lutego 2015
1000 dni
Bywa tak, że co jakiś czas odbywają się jakieś jubileusze i jakiś czas jest dniem wyjątkowym, bo jest to okrągła rocznica, albo okrągła liczba czegoś tam. Ja mam zaszczyt się pochwalić tym, że w niedzielę, czyli 8 lutego 2015 roku minęło 1000 dni biegania. Poniżej szczegóły:
piątek, 6 lutego 2015
Gdzie tkwi granica człowieka?
Jestem ciekaw, gdzie tkwi u człowieka granica? Czy jest coś ponad granicą naszego ciała? Czy człowiek jest niepokonany? Skoro Michał Kiełbasiński podjął się takiego wyzwania (http://narty.wp.pl/informacje/arktyczny-maraton-michala-kielbasinskiego,1189,1,1.html), to czy można tutaj mówić o jakiejś zasadzie? Czy człowiek jest w stanie biegać tak długo aż padnie? Może w człowieku jest coś takiego jak piszą mądrzy ludzie, że to nie ciało wyznacza nam granice a umysł?
Odrobinę szczęścia i będzie 3x ultra
Na przestrzeni ostatnich lat mojego trenowania, można, albo bynajmniej ja to zauważam, że co drugi rok dla mnie jest udany i co drugi rok procentowo realizuję swoje starty. co jest tego przyczyną? Poczytajcie.
poniedziałek, 2 lutego 2015
Biegowy rachunek sumienia - styczeń 2015
Po tym jak skończył się rok 2014 i był to bardzo udany rok, chociaż też były i porażki, teraz mamy już rok 2015 i pierwszy miesiąc Nowego Roku też już jest historią. w poprzednim roku [2014] w styczniu miałem nabiegane sporo km i to był mój wielki błąd, bo za szybko chciałem km nabijać. Ten rok też co prawda zacząłem z wielką pompą, ale już zdecydowanie łagodniejszą i to może być dobra wiadomość na kolejne miesiące.
Subskrybuj:
Posty (Atom)