Pokazywanie postów oznaczonych etykietą bieganie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą bieganie. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 2 lutego 2014

Biegowy rachunek sumienia - styczeń 2014

Niedawno żegnaliśmy bardzo udany rok 2013, a teraz już czas pożegnać się z pierwszym miesiącem roku 2014. Mowa o styczniu. Miesiąc ten był bardzo udany ze względu na rekordy. Można by nazwać ten miesiąc - miesiącem rekordów, bo nie było z naszej czwórki żadnej osoby, która by nie pobiła jakiegoś rekordu.

niedziela, 4 sierpnia 2013

Biegowy rachunek sumienia - lipiec 2013

Lipiec to miesiąc, który zazwyczaj kojarzy się z ciepłem i sporą ilością słońca oraz pięknie zazielenioną przyrodą. Wcale nie ma co się dziwić, że tak jest, bo w tym miesiącu niczego nie brakowało - było cieplutko i zieloniutko. Ten miesiąc był też bardzo ciężki - bynajmniej dla mnie, bo od tego miesiąca zacząłem biegać zdecydowanie więcej niż w czerwcu. Jednak całość co się zdarzyło w lipcu opisuję poniżej:

Biegowy rachunek sumienia - czerwiec 2013 (01.07.2013)

Czerwiec był miesiącem pełen nadziei, był miesiącem, gdzie sporo się działo. Były dobre i złe momenty. To był czas, gdzie wszystko zmieniło bieg historii. Kojarzony też jest jako najdłuższy miesiąc w roku. To właśnie czerwiec był miesiącem mojego debiutu w ultra maratonie. Też w czerwcu poszedłem na marsz zupełnie sam nawigując. To wszystko sprawiło, że miesiąc ten będzie historyczny. Właśnie w czerwcu też opuściłem na dobre SW4 i nazywam się jako ZWR, czyli Zvezda Worms Runners. No i też przecież najważniejsze jest to, że biegało się też w tym miesiącu, ale tego było bardzo mało. A więc po kolei co i jak opisuję niżej:

Nocny Bieg Świętojański i Boruta II (28.06.2013)

Dzisiaj w nocy tj z 22/23 czerwca odbył się kolejny bieg z cyklu GP Gdyni, gdzie po raz trzeci w tym roku i po raz piąty ogółem pobiegłem w Gdyni na 10 km. Oto co i jak było:

Mój pierwszy ultra-maraton (10.06.2013)

07.06.2013 o godzinie 18:00 odbył się pierwszy mój w życiu ultra maraton. To był czas mile spędzony zarówno na starcie na trasie jak i na mecie. A teraz po kolei co i jak opisuję niżej: